Blog sportowy Macieja Skowronka
Blog > Komentarze do wpisu

Zlikwidowali boisko

Zlikwidowali boisko na moim osiedlu. W jego miejscu powstanie... parking.

Z bólem serca patrzyłem jak koparka wyrywa z korzeniami bramki. Bramki wyjątkowe, bo niższe niż te na boisku szkolnym. Można było bez kłopotów sięgnąć poprzeczki i czuć się nie jak Jorge Campos, ale co najmniej jak Peter Schmeichel.

Bramki osobiście pomalowali kiedyś chłopcy z sąsiedniego bloku. Doły słupków były czarne. Tak samo spojenia. Szło o to, aby było wiadomo gdzie celować. Bramki w "okienko" przecież najładniejsze.

To było jedno z czterech osiedlowych boisk. Jedno z nich było asfaltowe i w zasadzie do piłki ręcznej. Ale w ręczną nikt tam nie grał. Tylko w nogę i w kosza. Na pozostałe wuefiści mówili "trawiaste", ale przecież trawy nie było tam w ogóle. Chyba że przy liniach bocznych i na aucie. Oczywiście, że były to boiska ziemne...

Żeby na nich zagrać w wakacje, trzeba było przyjść o 7. rano i zająć bramkę. Bo grało się tylko na jedną bramkę. Tylu było chętnych. A jeśli się jedni z drugimi dogadali, to grało się "na całe".

Jedno z boisk już dawno przerobiono... na inny parking. Dwa szkolne zamieniono na Orlika. Na tym do nogi w ciągu dnia grają uczniowie. Popołudniu i wieczorem - dorośli. Obok, jak kiedyś, też jest boisko do ręcznej. Świeci pustkami.

A na czwartym zaraz zaparkują samochody...

Parking zamiast boiska? To przecież skandal nadający się do prasy! Ale prawdę mówiąc... nie ma żadnych argumentów, żeby je zostawić. Już dawno na powrót stało się boiskiem trawiastym. Trawa jest nawet na polu bramkowym, czyli tam gdzie klepisko pojawia się w pierwszej kolejności... Nawet to dzieciaków nie skusi.

Dlatego nikt na osiedlu nie protestuje.

Jakoś się nie dziwię, że bardziej niż teraz podoba mi się gra polskiej reprezentacji w meczu z San Marino z 1993. Tym, w którym jedyną bramkę Jan Furtok strzelił ręką...

piątek, 10 stycznia 2014, m-skowronek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
zBLOGowani.pl