Blog sportowy Macieja Skowronka
poniedziałek, 16 lipca 2018

 

Chyba wszyscy poza Francuzami kibicowali Chorwacji. Bo zdobycie pucharu przez Francuzów nie byłoby takie fajne i być może dopełniłoby niezwykłość rosyjskiego mundialu.

Ale Francja wygrała i musiała wygrać, bo - jak już pisałem wcześniej - pewne rzeczy nawet w futbolu nie mogą odbiegać od porządku.

Francja wygrała, bo oprócz pasji i umiejętności liczy się też doświadczenie, pragmatyzm i wszystkie te rzeczy, które cechują bywalców salonów (w tym przypadku piłkarskich).

Francja miała drabinkę w porównaniu z Chorwacją zabójczą. bez dogrywki wygrała z Argentyną, Urugwajem i Rosją. Chorwacja męczyła się w ponad dwugodzinnych bojach Danią, Rosją i Anglią. Choć tu znowu - nie powinna była przegrać żadnego z tych meczów.

Anglicy... też byłoby to zbyt piękne, gdyby nawet zwyciężyli Belgię. Z zamiłowania do angielskiej piłki sympatyzowałem z nimi, ale w meczu o trzecie miejsce oczekiwałem sukcesu Belgów. Bo taki powinien być porządek w futbolu.

I tylko w tyle głowy pozostaje... czy Polska nie  mogłaby zagrać tak jak Chorwacja. Mogłaby. Może nie byłaby w finale, ale w meczu o 3. miejsce, jak kiedyś...

Skupmy się jednak na tym, co w polskim sporcie wydarzyło się w mundialowy weekend. Nasi lekkoatleci zajęli 2. miejsce w zawodach Pucharu Świata w Londynie. Nie wyprzedzili Amerykanów, ale wyprzedzili Brytyjczyków.

Może w Polsce tak właśnie wygląda porządek...

 

fifa.com

czwartek, 12 lipca 2018

 

Rzeczy zaskakujące, nieprawdopodobne, przypadkowe lub wręcz niedorzeczne, zdarzają się w piłce nożnej, ale tylko do pewnego stopnia.

Na końcu i tak wszystko musi się zmieścić w ramach zdrowego rozsądku i piłkarskiego względnego porządku. Stąd w finale nie zagrają Anglicy, a mistrzostwo świata zdobędą Francuzi.

Choć perspektywa chorwacka wydaje się cholernie kusząca.

To będzie zwieńczenie najpiękniejszego mundialu od 1990 roku (od wtedy mundiale pamiętam, choć pewnie z powodzeniem mógłbym powiedzieć, że to samo dotyczy też co najmniej kilku poprzednich turniejów).

Ale jakże byłoby cudownie, gdyby ten finałowy zestaw był odwrotny; Anglia z Belgią o puchar, a Francja z Chorwacją o 3. miejsce.

Nie, chyba jednak zasłużenie jest jak jest.

W finale będziemy kibicowali - jak to się popularni mówi - "słabszym", czyli Chorwatom. Bo jak zdobędą mistrzostwo, to będzie niestandardowo.

Kumu jednak kibicować w sobotę? Belgowie zasługuje na sukces, są znakomici i w końcu spełniają oczekiwania wiązane z nimi od kilku turniejów.

Ależ czy nie byłoby też romantycznie, gdyby Gareth Southgate jako trener odkupił winy za półfinał Euro '96...?

A'propos... Popatrzcie na Southgate'a ci, którzy krytykujecie wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji Polski. I na Zlatka Dalicia też.

 

fifa.com

 

 

wtorek, 03 lipca 2018

W 2. połowie meczu Japonii z Belgią pomyślałem: Belgijscy kibice mają tak samo jak my w dwóch pierwszych meczach. Po czym piłkarze Martineza wzięli i wygrali w okolicznościach jak z wyobraźni. Taki to jest mundial.

Wcześniej powiedziałem koledze, że na mistrza typuję Portugalię. On typuje Urugwaj. Na razie wychodzi na jego, ale wcale bym się nie cieszył.

I już więcej nie będę się bawił w jakiekolwiek przewidywania. Nie tym razem i nie na tym turnieju.

Myślałem, że na tych mistrzostwach było już wszystko, ale wachlarz możliwości w futbolu nie ma chyba końca.

Tylko zakończenie pracy selekcjonera reprezentacji Polski brzmi jakoś znajomo.

Nie było mnie wewnątrz tej kadry (nikt chyba nie był, z wyjątkiem kadrowiczów, sztabu szkoleniowego i najbliższych osób z PZPN), więc być może ta decyzja jest słuszna.

Żałuję jednak, bo marzył mi się trener na lata. Na więcej, niż pięć lat.

W Niemczech, po większym (umówmy się) blamażu Loew zostaje.

Wolałbym, żeby u nas było jak w Niemczech. W Polsce nie widać trenera równie dobrego jak Nawałka. A zagraniczni najemnicy nigdy nie będą mieli serca, by zostać z drużyną naprawdę długo.

 

fifa.com

piątek, 29 czerwca 2018

 

Nie, nie mam pretensji do naszych piłkarzy o pseudo-grę w ostatnich minutach meczu z Japonią.

Po co robić krzywdę innym? Polacy swoje wywalczyli: wygrali tak zwany mecz o honor. Senegal przegrał i nie powinien mieć do nikogo pretensji.

Najciekawsza była jednak sytuacja Japonii, nie do pozazdroszczenia. Jakby nie podeszli do ostatnich chwil tego meczu, ryzykowali sporo. Próbować zaatakować i dążyć do wyrównania? To wcale nie  musiałoby się udać (bez jaj, Polacy na to by nie pozwolili). Za to mogliby się narazić na kontrę, stracić drugiego gola czy choćby... złapać żółte kartki, które wykluczyłyby ich klasyfikacją fair play.

Pozostać przy skromnej porażce? A co jeśli Senegalczycy jednak by wyrównali?

W tych mistrzostwach mieliśmy już wszystko. Wysyp goli w ostatnich minutach gry, bohaterska postawa słabeuszy (Maroko, Iran), którzy... utarli nosa wielkim, a jednych wręcz wyrzucając z turnieju (Korea Niemców), radość tych, dla których sukcesem było zdobycie choćby jednej bramki (Panama), dramat wielkich indywidualności, którzy... jednak powstali (Messi) czy sukces tych, którzy na ów sukces czekali na takich imprezaqch od lat (Ronaldo).

Wreszcie wspomniane kunktatorstwo, takie jak to w meczu Japonii z Polską i Francji z Danią i trudna sztuka wyboru, czy przegrać i trafić do teoretycznie łatwiejszej drabinki fazy pucharowej (Anglia, Belgia).

Nieśmiało wspomnę też o niezrozumiałej postawie skutkującej szybkim odpadnięciem, która przecież stała się udziałem Polski.

Słusznie można powtórzyć za komentującym mecz z Kolumbią Jackiem Laskowskim, że nikt nie będzie po nas płakał. Ale wiele światowych mediów przyznało, że blamaż Polski był dla nich zaskoczeniem.

Wracając do ostatniego meczu biało-czerwonych: Nie powinniśmy mieć do nich pretensji o postawę, bo gdybyśmy to my mieli w taki sposób awansować, zapewne wszyscy chwalilibyśmy Nawałkę za odważną i bezpieczną jednocześnie taktykę.

Po serii meczów grupowych mogę powiedzieć, że jest jeden plus takiego rezulatatu. Będę mógł oglądać kolejne mecze w spokoju. Ciesząc się wyłącznie futbolem. Nie znoszę oglądać meczu w stresie, że uda się lub się nie uda.

Najbardziej smuci zaś to, że nie przebrnęliśmy przez naprawdę najsłabszą grupę na tym turnieju.

Kolumbia i Japonia naprawdę zaraz pożegnają się z dalszą grą.

 

fifa.com

wtorek, 26 czerwca 2018

 

- Dlaczego nie możemy grać jak Maroko?

- Dlaczego nie możemy grać Iran?

- Znawcy futbolu w Polsce, w liczbie około 40 milionów, nagle "dali się nabrać" na "pompowany balonik" i nie wiedzieli jak będzie?

- Kto niby miałby zastąpić Nawałkę?

- Też macie wrażenie, że to najlepszy mundial w historii?

 

fifa.com

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 140
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Tagi
zBLOGowani.pl